Skończyłem – Spadajcie

W końcu. Stwierdziłem, że wystarczy. Zamysł zmienił się kilka razy podczas focenia, aż w końcu powstało to. Faaaajneee?
Pasuje mi podziękować wszystkim pozującym, więc – dziękuje za pozowanie. Kolejność w kupce hmm… w sumie przypadkowa. Tzn, nie umieściłem swoich oczu na samym dole kupki, to oczywiste. Jeśli komuś nie odpowiada miejsce w którym się znalazł to ma pecha.

Tyle o zdjęciu, poza tym u mnie wspaniale, podróżuję po Europie, handluję nieruchomościami, zagryzam kawior i popijam go winem Pauillac. Nie mam na co narzekać.

Blog w sumie o foceniu, ale polecę płytę: Sigur Rós – Ágætis Byrjun, w sumie 70% z was to oleje, a 80% stwierdzi, że to kupa. Więc wy siedźcie dalej na nk i oglądajcie mtv. A tym którzy się zainteresują, powiadam zajebistość, pomimo, że płyta świeża nie jest.


Historia mała

Codziennie rano idąc na przystanek mijam różne obiekty. W tym jedną śmieszną brzozę. Ktoś ją ściął z niewiadomych mi przyczyn i powstało to co widać. Wkręcił mi się ten obrazek. Wiadomo, serce, drzewo jakie to romantyczne i fotogeniczne. Pomyślałem, że szał gwarantowany. Z 4 miesiące, dzień w dzień przechodziłem obok tego i zastanawiałem sie jak to ugryźć, bo miejsce dosyc dziwne (a to fosa, a to pod górkę można tylko fotografować). No i jakoś się nie mogłem zabrać do tego. No bo jak tu w ciekawy sposób pokazać kawałek drzewa?
Dzisiaj miałem aparat pod ręką i fajne słońce za sobą. Pstryk i pstryk. Jakieś 30s. Zrobiłem foto oczywiście stojąc w fosie obok drogi. Mógłbym powiedzieć – w końcu. Szału nie ma, ale historyjka jest. Czy było warto? Sami oceńcie.

Co jeszcze ciekawego? W sumie nic. Powoli przygotowuję fotę do kolejnego wpisu :). Chyba wena mi powoli wraca
PS Chcę kogoś kto ma ochotę popozować. Będę szlifował warsztat portretowy. Kto chce – ręka w góre!

Takie nic.

Cieplej się robi. Wiosna idzie, albo zima odchodzi. Pisać na blogu o pogodzie? Nie wiem, ale nie ma śniegu – nie ma snowboardu. Duży mankament, największy i jedyny. Byle jakie zdjęcia z byle jakiej szuflady. Nie mam weny do focenia.

1.

2.

Pudło

Ja też czasami oglądam telewizję. Oto skutki. Dużo skutków. Może i lekki kiczyk, ale zabawa całkiem fajna. Większe rozmiary plików dostępne u mnie na dysku.

PS Najdłuższy wpis? Kto wie.

1.
IMG_3037

2.

3.
IMG_3042

4.

5.
IMG_3050

6.

7.
IMG_3072

8.

9.

10.

11.
IMG_3086

12.
IMG_3091

13.

14.

15.
IMG_3097

Zero artyzmu

Muzyczne ja. Zakładając, że odsluchałem 5900 piosenek (napewno znacznie więcej, gdyż nie zawsze scrobbling na lasta mam włączony) i każda trawała około 3,5min to okazuje się, że słuchałem jakies 344godziny. Średnio 25 kawałków dziennie od 24 sierpnia. Nie wahałbym się tych wszystkich wartości pomnożyć conajmniej x1,5

Jedziem!

No to cześć. Otwieram bloga. Fotobloga w sumie. Po długim namyśle padło na wordpressa. Sporo irytacji (znalezienie jakiegos sensownego serwera, instalacja na nim wordpressa no i znalezienie i skonfigurowanie layout’a). Wyszło jak wyszło. Szału ni ma. Ale działa. Będę się edukował w jego obsłudze, więc może będzie z czasem lepiej. Oficjalnie – BLOG UZNAJĘ ZA OTWARTY ;]