Mokry wpis.

Deszczu pod dostatkiem wiec trzeba było mu zrobić jakieś zdjęcia.
No i to prawdopodobnie ostatni wpis przed wyjazdem. Gdynio przybywam!

PS Mała ciekawostka, o której nie wszyscy wiedzą, a chyba powinni – Michael Jackson
PPS Komentować można tylko po wpisaniu mejla(ktory nigdzie nie jest widoczny). Zabezpieczenie przed spamem.

Lenin i reszta.

Wianki, Lenny, masa ludzi i kilka fotek. Zacznę może od pogody. Padało, myślałem, że przez to będzie po imprezie, ale po chwili okazało się, że człowiek nie jest z cukru i sie nie roztopi, a kilka kropel nie przeszkodzi w zabawie. Szkoda tylko, że nie do wszytskich to docierało i woleli zasłaniać ludziom widok swoimi parasolami.
Sam koncert – Lenny i spółka pokazali, że znają się na rzeczy i nie zawiedli. Co innego można powiedzieć o publice tzn. części, która przyszła popatrzeć i broń boże się bawić. Stały takie słupy jak na przeglądzie piosenki wojskowej (taki urok darmowych imprez masowych, no ale trudno). Szkoda również umieszczenia sceny tak daleko. Jednak sporo tych minusów Kravitz zrekompensował z nadwyżką ;). Dobra rozgrzewka przed open’erem 2009.
Bulwary przed i po.

Od początku wszelkie miejscówki były pozajmowane

Moj kawałek bulwarów był całkiem ok. W prawo widok na publikę.

Przed sobą piękny widok na scenę ;).

A to już spadające dziewice.

I takie czekanie na Lennego..

Spóźniony, ale jest.

Rozruszał publikę.

Na koniec dostaliśmy konkretne fajerwerki. Tu balon, chwile przed zniknięciem w dymie.

Na koniec zrobiło się kolorowo

Zatrzymaj się.

Deszcz, burza, słońce, deszcz, zimno, burza, deszcz, deszcz, słońce, tęcza. Przynajmniej można sobie na pogodę ponarzekać. Był pełny łuk tęczy, nawet w wersji stereo. Wiem, strasznie ekscytujace…

Wycieczki

Dzisiaj odwrotnie. Najpierw obrazki, a pod nimi tekst. Nie wiem czy ktoś kojaży, ale to Kraków nocą. Dokładne miejsce? Może niektórzy poznają, ale to w sumie nie ma większego znaczenia. W klimacie i to bardzo, szczególnie o takiej porze.

Foto 1 wykonane przez B.
Foto 2 wykonane przez A.

Teraz tylko oczekiwanie na wyjazd do Gdyni. Tylko ciągle nie jestem pewien czy zabrać ze sobą aparat.

PS taka kolejność w poscie jest chyba lepsza.