Andaleandale

K

Siema, to są konie. Zdjęcie pod ostre światło i w ogóle tak sobie wyszło.
Przypominam, że jeśli ktoś chce na bierząco byc z blogaskiem to klika LUBIĘ i dostanie info na facebooku o każdym nowym wpisie :).

Oefef The Flaming Lips

Koncert The Flaming Lips. No cóż, moje oczy jeszcze czegoś takiego nie widziały. Zastanawiam się, czy w ogóle jest ktoś kto wizualnie (podkreślam to słowo) jest w stanie przebić ich performens. No ale po kolei.
Na początek spółka Łejna dała nam balona, którym publika bawiła się jak najlepszą zabawką. Do tego doszło spiewanie różnych rzeczy, których ogarnąć się nie da, zapytania o krzyż i proste rymy do grać grać grać…. Cieszę się, że wybrałem PRAWICĘ sceny. Pozdrawiam wszystkich.
1
Ok. Stoimy, coś się zaczyna. Rozkładają kładkę do ekranu, a Łejn się pod nią chowa i przykrywa jakąś folią.
Na ekranie NAGA kobieta w psychokolorach. Siada. Zbliżenie na jej dziwnie świecące krocze. TADAM – oto wrota na scenie, przez które sobie wchodzą Ci muzycy. Oryginalnie.
2
Folia Łejna się powiększa. No i wiadomo co będzie dalej.
3
No i ten obrazek podpisałbym „To uczucie… Kiedy chcesz być Łejnem w kuli”
4
Łejn wrócił na scenę, a jego ekipa wysłała w stronę publiki miliony balonów i jeszcze więcej konfetti. Wszyscy robią ŁAŁ i odbijają balony DO PRZODU. Co za idioci.
5
Ok. Mamy balony na scenie, a Łejn śpiewa. Jest fajnie.
6
No właśnie, nie można po prostu śpiewać, więc dodajemy misia z Zakopanego.
7
Na scenie jacys ludzie. Podobno to ludzie z tłumu. Ja się pytam gdzie ich werbowali? Pozdrawiam koleżanki, które stały i się patrzyły na publikę, rozmawiając ze sobą jak przy kawie.
8
Następnie przyszedł czas na elektro ręce.
9
10
Był też gong i światełka.
11
I pokazaliśmy PiS, kiedy Łejn udawał, że gra na trąbce : ). Ho ho, zagadka, kogo to dłoń?
12
Motyw świecącego krocza, ciąg dalszy.
13
14
Konfetti odpalane z rurek Łejna.
15
No i rurka pana z obsługi. Widać różnicę.
16
17
Na koniec wspólne śpiewanie „Do you realize?” w deszczu konfetti Pięknie.
19
A na koniec zostało tylko spadające konfetti. Złapałem trochę, przypiąłem do OFFowego biletu.
Było strasznie ładnie i widowiskowo. Łejn i ekipa tryskali optymizmem. To się nie mogło nie podobać.

I Off minął. Cały festiwal dostaje ode mnie hajfajw i chyba będzie stałym punktem wakacji :). Dobra robota Arturze!

Oefef

Off festival to dobry festiwal. Pojechałem tam w zasadzie na spontana i się nie zawiodłem. Festyn do poznawania muzyki z fajną miejscówką i fajną atmosferą. Aparat miałem ze sobą od początku, ale dopiero drugiego dnia zabrałem go ze sobą na teren festu.
1
Do Katowic dosyć blisko, więc wycieczka na fest odbyła się samochodem. Na początek kilometrowe korki, które utworzyły się przez tórdepoloń i które na szczęście ominęliśmy. Gorzej było później, kiedy zaraz nad Katowicami zaczęło „kropić”. Pozdro Skoski.
2
Pierwszy dzień to ogarnięcie terenu, opaski i pierwsze koncerty. Koncertów widziałem sporo, ale jednak Lenny Valentino wygrał ten dzień. Piękny koncert, trochę deszczu dla uroku. Trujące Kwiaty lepsze niż na płycie. Pewnie ten zespół pozostanie ekskluziwem dla Offa, ale to chyba dobrze.
Na zdjęciu koszulki. Biznes is biznes, ale tiszerty hepisadu… 😀
3
Słówko o napojach. Plus za możliwość wyboru, lane, butelkowe, reddsy i inne bezalko. Fajnie. Szkoda, że nie można ich wynieść poza teren ogródka.
4
Drugi dzień to ładnie rozkręcony tłum na FM Belfast. Bardzo pozytywny koncert. Później takich energicznych koncertów mi trochę brakowało.
56
Miczenmicz było słabe.
7
8
Kilka słów o tłumie. Nastawiony raczej na słuchanie niż na szałeństwo, ale ma to swój urok (co podkreślali Damon i Naomi).
9
10
Ogródek, strefa gastro. Piękna! Drzewka, stawek, trawa, kino. Elegancko. Nawet minimalne ilości błota, które powstały pod deszczu, nie sprzeszkadzały.
1112
Człowiek pająk i człowiek kciuk.
13
14
15
16
17
Kolejny świetny koncert – Mew. Nie zagrali mojej ulubionej piosenki, ale to nie zmienia faktu, że całość wypadła świetnie.
18
Tak, aparat da się wnieść. Wystarczy grzecznie pogadać z ochroną ;).
19
20
Tallest Man on the Earth. Kolejny pozytywny człowiek na tym festiwalu. Gdzieś tam widziałem na youtube jego kawałki, ale dopiero na żywo przekonałem się jakie to jest dobre.
21
OSTR. Na plus mniej polityki niż na openerze. Reszta chyba słabiej niż na opku.
22
Casiokids. Fajne, nawet bardzo, ale nie aż tak fajne jak mówił dżony :).
23
No i na koniec takie sobie Raveonettes (tak widzę, że zdjęcie nie jest ostre, no ale trudno). Tak na koniec, bo Flaming Lips poświęcę osobny wpis 😉

Przepalone!

P
Jadę ostatnio z szuflady. To jedna z moich pierwszych fotek. W internecie leży już całkiem długo i się nawet podoba, ale tu jej zabrakło. Postanowiłem to nadrobić :). Poza tym jakoś ciężko o coś konkretniejszego w te wakacje. Rozleniwiam się.