Opek 2011 cz.3

1
Dzisiaj będzie raczej mniej openerowo, ale też fajnie :D. Na pierwszym zdjeciu randomowi ludzie, którzy zapozowali spontanicznie, kiedy wyciągnąłem aparat. Duży plus :). Chciałem napisać, że troszkę niewygodnie się zrobiło w Gdyni przez remont dworca, ale okej, przeżyjemy i za rok będzie ładniej.
2
SKMki są strasznie popularne w Trójmieście. Dla chętnych były opaski openerowe (za dopłatą), które robiły za bilet podczas openera. Nie wiem ile kosztowały, ale znając AlterArt to był to drogi ficzer.
3
Gdynia to bardzo fajne miasto. Całkiem schludnie tam mają, trolejbusy, ładna muzyczka z głośników na światłach, świetne naleśniki. Była okazja, żeby to wszystko pooglądać, bo do 16 a nawet dłużej na openerze nie ma co robić (nie licząc picia, spania i prysznica).
4
Cała hipsteriada przybywa więc co mini centrum handlowego „Batory”, w którym są dobre lody, płatna toaleta i ochroniarz, który na widok tego, że robię zdjęcia podszedł i powiedział „PLIS NO FOTO HIR”. Posłuchałem go :D. Oczywiście kiedy zaczął padać deszcz to wszystkie pelerynki, kalosze i podobne rzeczy przeciwdeszczowe zostały natychmiast wykupione.
5
A koło CH był ciekawy blok.
6
Były też odwiedziny u Babci M. która była bardzo gościnna i miła. Były ciastka i truskawki! Pozdrawiamy!
7
Później powrót na pole namiotowe i zdjecia wielu japek, których pewnie tu nie pokaże ;). Koncerty, deszcz i inne takie. Do następnego wpisu 😉