Selercio

Selcio 2

Dzień drugi. Zaczęliśmy od HUSH HUSH PONY i STENDKA (tak się to odmienia?). Pierwsze nie wiem o czym było, a STENDEK robił sztukę, więc tego nie rozumiałem. Animacje nawet nawet, muzyka okej, w sumie fajny chillout kolo zrobił(co widać na focie), ale mało ciekawy. Szkoda, że nie miałem okazji zobaczyć AXMUSIQUE.. Słuchając AX na PC brzmiało to całkiem interesująco, no ale kto ich wrzucił w taką godzinę? : /.

sel
sel3

Zmyliśmy się w stronę gastro. Tam Dżony pod bernem bałnsował (ciekawi znajda szczegóły na FB). Jednak bałnsowanie było nudne, więc dżony, a w raz z nim cała gromadka wystąpiła w TV ALTER ART (Czyli kręcimy wszystko co się da, bierzemy kase, ale nikomu nie pokażemy co nagraliśmy. Ciule.). Może kiedyś będziemy na jutube.

seler4
sele5

Pierwszym koncertem tego dnia, który widziałem całości był Delphic. Znany jako Delfin. Połowa składu zespołu Ivan (nie wyszedł na scene pomimo próśb publiki) i Delfin. Ogólnie znośnie. Trochę słaby kontakt z publicznością. Później przechadzali się po festynie. Ciekawe co sobie pomyśleli, kiedy rozkminili jakie to małe.

seler5
seler7

Później było Metronomy. Pierwszy koncert, na którym nie mogłem zostać do końca. Jakie to było słabe. Nawet głos wykastrowanego mudżina nie polepszał sytuacji. Lipa, wyszedłem z namiotu.

Następnie był koncert Booka Shade. Akurat tutaj nie mam żadnej fotki, ale koncert udany. Kolo, który chował się za pudełkiem wyglądał trochę jak ten blondyn z Modern Talking. Kto by pomyślał, że to Niemcy.

seler8seler 9
selercio
selercio
seler
sel

No i najdłużej oczekiwany koncert. Maxi Jazz, Sister Bliss. Było osom jak dla mnie. Ten filmik daje radę konkretnie(od 3 min). Byłem podjarany na maxa i nie zawiodłem się. Było konkret. I Can’t Get No Sleep!

sel

Na koniec BOYS NOIZE. Spodziewałem się wiele, a wyszło tak średnio. Czegoś brakowało (szczególnie porównując to co zrobiły buraki). Publika chyba się nie zawiodła. Ja w sumie też nie, ale oczekiwałem więcej.

Dobra masłomaślane. Seler sobie minął, ten wpis jest spóźniony. Dobre rozpoczęcie festivalingu (taki sport dla lansu). Dziękować wszystkim, których poznałem i też nie, wszystkim którzy odwiedzili bloga i wywalili staty w kosmos bijąc rekordy oglądalności. Jesteście osom : *. Mam nadzieję, że będziecie tutaj zaglądać. CU