Podróż do domu – 66/365



Czyli niezwykle klimatyczny koncert Esben & The Witch. Wybaczcie, że tylko 2 osoby z tego fajnego trio znalazły się na zdjęciach.







Dawno nie robiłem zdjęć. Do tego wszystkiego lekko uszkodziłem obiektyw 50mm, a mogłem go sprzedać. Działa, ale autofocus wydaje nieciekawe dźwięki.
Co u mnie? potrzebuje obiektywu/ów oraz kasy ;).

W Krakowie mamy nowe atrakcje dla turystów.

Grajek w Krakowie. Zdjęcie ciut poruszone, ale jakoś mi to nie przeszkadza :). Oj biednie z tymi fotami ostatnio, biednie…

Po raz kolejny zza szyby samochodu

Znowu biurko 😉



To zdjęcie miało rozpocząć projekt 365 – codziennie 1 fota. No ale nie wyszlo ;D. Może uda się od poniedziałku.
EDIT:
To jest SETNY wpis na tym blogu :). A 6 marca blog skończył 2 lata. Nie myślałem, że z moim zapałem będzie działał tak długo ;).



Ulica kanonicza w Krakowie


Czyli XV wyścig na obrazkach. Śniegu tyle co na 1 zdjęciu. Reszta pełna błota oraz błota. Niestety byłem tylko na pierwszym dniu zawodów, a do tego o słabej porze (tak tak, winny się tłumaczy). Oto efekty












Zgodnie z zapowiedzią – pieski wpis. Nie są to zdjęcia z wyścigu, a jedynie z krótkiego pokazu psiaków, sprzętu i dyscyplin z nimi związanych. Sam wyścig w pierwszy weekend lutego.









A kiedy psiaki się zmęczą…


No i zawsze można po prostu popatrzeć

Z pozdrowieniami dla podirytowanych :). Gratis czwartkowa muzyczka do wpisu


A na drugim zaćmienie słońca. A co na pierwszym?
PS Następne wpisy bedą już o XV wyścigu psich zaprzęgów 🙂

elosiemacotam? :). No, malutka przerwa była w blogowaniu, ale wracam i wpisy powinny być już częściej.
Szocik z szufladki (siema pkp w stronę Gdyni), ale lubię go, więc ląduje tutaj.