Przejście podziemne – 62/365




Idealne zamknięcie kadru. Obrazek tych budynków siedział mi w głowie już od dawna, ale ciągle czegoś brakowało. Dzisiaj chmura zagrała idealnie.

Piękny piesek z różnobarwnymi tęczówkami.

Też byłem zaskoczony 😉

Piękny słoneczny, ale długi dzień. Działo się sporo, tak jak dzieje się na tym zdjęciu.

Standardowy obrazek dworca w Kalwarii Zebrzydowskiej w niedzielę o takiej godzinie. Pustki.

Wadowice, czyli miasto gdzie uczęszczałem do liceum (TEGO SAMEGO CO PAPIEŻ, przypadek?). Mocno się tutaj pozmieniało od mojej ostatniej wizyty, na plus. W lutym turystów niewiele, rynek na zdjęciu raczej pusty. Sobotnie popołudnie wydawało się niezwykle spokojne.

No to już wiecie skąd ten pomarańcz na jednym z poprzednich zdjęć :). Wiało dzisiaj, przewiało smog i przywiało słońce. Pięknie!


Do tymczasowego aparatu doszedł tymczasowy komputer. Poziom trudności tej zabawy wzrasta.

Inny aparat i komputer zastępczy. Najbliższe 10 dni naprawdę będzie dużym wyzwaniem. Ten budynek już się pojawiał, dlatego postaram się go ograniczyć w na zdjęciach w najbliższym czasie 😀

Zaskakujące jest to, jak ciągle napotykam na ciekawe kadry w miejscach, które mijam codziennie.

Siedzę właśnie w pociągu z Warszawy do Krakowa. Stacja Włoszczowa.

Tkanie to bardzo czasochłonne zajęcie, ale efekt jest super. A to tylko część pracy dyplomowej mojej drugiej połowy.

Za oknem deszcz, więc kombinuję w domu 😉

Dzisiaj już prawie wiosna w powietrzu. Zdjęcie mało wiosenne, ale wpadło mi w oko 🙂
